• Reklama

Nie wychodząc z domu

Ułatwia spalanie kalorii, modeluje sylwetkę, daje endorfinowego kopa... 3 x 1 godzinka sportu w tygodniu - i człowiek czuje, że żyje!

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez lari » czerwca 24th, 2011, 1:32 pm

Hmm... może sobie suwaczek pompkowy zrobię?
Swoją drogą mi łatwo, opieram się na zwisach cyckowych w fazie odpoczynku ;) zawsze to jakieś wytchnienie dla rącząt ;)
pierwsze podejście styczeń 2011- sierpień 20111 79kg do 64 kg
drugie podejście od 7 lutego 2012
Obrazek
Avatar użytkownika
lari

BYWALEC
 
Posty: 454
Dołączył(a): czerwca 16th, 2011, 5:24 pm
Lokalizacja: Niemcy

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez Gosiasamosia » czerwca 24th, 2011, 1:59 pm

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ĆWICZENIA
Obrazek

IV faza od 24 stycznia 2011
Avatar użytkownika
Gosiasamosia

BANITA SICZOWY
 
Posty: 12112
Dołączył(a): czerwca 15th, 2011, 9:28 pm

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez Majeranek575 » czerwca 24th, 2011, 3:36 pm

lari napisał(a):Hmm... może sobie suwaczek pompkowy zrobię?
Swoją drogą mi łatwo, opieram się na zwisach cyckowych w fazie odpoczynku ;) zawsze to jakieś wytchnienie dla rącząt ;)


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

A tak na poważnie to nie zrobiłabym ani jednej pompki :( Ostatnio to chyba w podstawówce a może dawałam radę jeszcze w liceum? Słabe ręce mam. O, a podciągnąć się na drążku próbowałam setki razy. Z marnym skutkiem. Ale dziś spróbuję tę pompkę jedna wycisnąć chociaż :lol:

Przypomniało mi się, że będąc w liceum brat zamontował w pokoju swoim właśnie drążek. Tylko drążek nie był na stałe zamocowany. No i ja podskoczyłam, złapałam drążek od dołu i z wielką siłą ściągnęłam w dół. Na nos oczywiście. Swój nos. Nie doszło do złamania ale przez kilka dni był on opuchnięty i posiniaczony niczym nos boksera po walce. Teraz się z tego śmieję ale wtedy....
Obrazek

Powrót na II fazę od 2.01.2011 r.
Majeranek575

BYWALEC
 
Posty: 364
Dołączył(a): czerwca 16th, 2011, 8:14 am

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez lari » czerwca 24th, 2011, 4:30 pm

Majeranek575 napisał(a):Przypomniało mi się, że będąc w liceum brat zamontował w pokoju swoim właśnie drążek. Tylko drążek nie był na stałe zamocowany. No i ja podskoczyłam, złapałam drążek od dołu i z wielką siłą ściągnęłam w dół. Na nos oczywiście. Swój nos. Nie doszło do złamania ale przez kilka dni był on opuchnięty i posiniaczony niczym nos boksera po walce. Teraz się z tego śmieję ale wtedy....


Biedactwo. Pech straszny. Ja bym już po takiej traumie do drążka się nie zbliżyła
pierwsze podejście styczeń 2011- sierpień 20111 79kg do 64 kg
drugie podejście od 7 lutego 2012
Obrazek
Avatar użytkownika
lari

BYWALEC
 
Posty: 454
Dołączył(a): czerwca 16th, 2011, 5:24 pm
Lokalizacja: Niemcy

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez Jim » lipca 3rd, 2011, 8:31 pm

Pochwalę się :) Wczoraj ropoczęłam trening aerobicznej 6 Weidera. Idę według tego programu. Pomyslałam, że jak Wam powiem, to może uda mi sie wytrwać - dodatkowa motywacja. Nigdy nie udawało mi sie wytrwać w ćwiczenaich brzucha dłuzej niż trzy dni. Teraz mam harmonogram, którego trzeba się ścisle trzymać, nie jest to juz spontan dzis tak jutro siak.
STAN: stabilny
od 1.07.2011 na czwartej fazie


kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach
przysłowie chińskie
Jim

BANITA SICZOWY
 
Posty: 6790
Dołączył(a): czerwca 15th, 2011, 11:27 pm

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez misiurysiu » lipca 4th, 2011, 8:28 am

Powodzenia Jim :)
Widzę, że robisz 6 tygodni, jak tak czytałam na naszym forum i pytałam znajomych, to wszyscy robili 6, a ja tylko jedna 7 tygodni :)
Ale i tak zrobiłam tylko do 17 dnia, bo czułam jakby mi brzuch puchnął i na wadze od razu +1kg :evil:
Avatar użytkownika
misiurysiu

BANITA SICZOWY
 
Posty: 7710
Dołączył(a): czerwca 18th, 2011, 3:06 pm
Lokalizacja: Londyn/małopolska ;-)

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez julka » lipca 12th, 2011, 6:15 pm

taak..czas sie zabrac za brzuch..waga juz w zasadzie moglaby byc (dukan mi wyliczyl 52.5 jako docelowa..to ja sie uparlam przy 49 do ktorego jakos zejsc nie moge) tylko ten brzuszek.. :snoaky:
100 pompek.... 8-) .. sprobowalam: nie udalo sie wykonac ani jednej :mrgreen: jeszcze chwile lezalam na brzuchu na ziemi nie mogac sie podniesc ze smiechu
na rowerku jezdze ze 2, 3 razy w tygodniu.. plywam tez ale na brzuszek to wplywu wyrazniego nie ma
moze sprobuje wasza 6 weidera.. narazie nie moge ogarnac (teoretycznie) tych serii i powtorzen..)
Obrazek
Avatar użytkownika
julka

BANITA
 
Posty: 1003
Dołączył(a): czerwca 17th, 2011, 2:13 am
Lokalizacja: krak/chic

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez Jim » lipca 12th, 2011, 6:18 pm

julka napisał(a):moze sprobuje wasza 6 weidera.. narazie nie moge ogarnac (teoretycznie) tych serii i powtorzen..)

To zajrzyj TU
STAN: stabilny
od 1.07.2011 na czwartej fazie


kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach
przysłowie chińskie
Jim

BANITA SICZOWY
 
Posty: 6790
Dołączył(a): czerwca 15th, 2011, 11:27 pm

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez julka » lipca 12th, 2011, 6:34 pm

dzieki :mrgreen: Jim
moze dzis zaczne..jak skoncze jesc)) a narazie jem od samiutkiego rana prawie nieprzerwanie...cwiczyc mozna ok 2 h po jedzeniu jak wyczytalam))
Obrazek
Avatar użytkownika
julka

BANITA
 
Posty: 1003
Dołączył(a): czerwca 17th, 2011, 2:13 am
Lokalizacja: krak/chic

Re: Nie wychodząc z domu

Postprzez barber » lipca 22nd, 2011, 8:11 am

doskonałe - nie ćwiczyć bo nie minęły 2 godz od posiłku :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
julka jesteś wielka :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: , w życiu bym czegoś takiego nie wymyśliła :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
dzięki za pretekst do niećwiczenia :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek
DWADZIEŚCIA POKONANE - UFFFFF
Obrazek
Mój mąż
Obrazek
Avatar użytkownika
barber

DOMOWNIK
 
Posty: 894
Dołączył(a): czerwca 16th, 2011, 2:22 pm

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sport, sport, SPORT..!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron